Magdalena Moskwa - Malarstwo
  • Magdalena Moskwa - Malarstwo - WizyTUjąca Galeria
  • Agnieszka Gniotek14.12.2007, ostatnia aktualizacja 21.12.2007, 10:58

Magda Moskwa, choć tworzy bardzo powoli, najwyżej kilka prac rocznie, coraz częściej prezentuje swoje obrazy na wystawach indywidualnych. To dobra nowina dla wielbicieli jej malarstwa, wcześniej zmuszonych tropić pojedyncze prace w kuratorskich zestawach zbiorowych. W Galerii Wizytującej w Warszawie na widzów czekało kilkanaście niewielkich deseczek i płócien Moskwy, znanych już w większości z innych pokazów, także warszawskich, lecz ci, którzy zdecydowali się obejrzeć ekspozycję na pewno się nie zawiedli, gdyż sztuka tej wybitnej artystki zawsze wywołuje duże wrażenie.

Informacje o wystawie

  • 16 listopada - 11 grudnia 2007
  • Wernisaż:
  • 16.11.2007, 19:00
  • WizyTUjąca Galeria
  • Al. Wojska Polskiego 29
  • Warszawa
  • tel.: 602 48 95 83
  • bema65@tugaleria.pl
  • http://tugaleria.pl
  • Godziny otwarcia:
  • czw.-pt. 14.00 - 19.00
    sob. 11.00-14.00
    w inne dni po uprzednim umówieniu

Magdalena Moskwa jest uznawana za jedną z najciekawszych polskich artystek młodego pokolenia. W malarstwie opowiedziała się po stronie tradycyjnego warsztatu w hołdzie twórczości dawnych mistrzów: stosuje laserunki i werniksy, maluje na desce i używa naturalnych gruntów.

W obrazach Moskwy każdy element kompozycji służy budowaniu znaczenia. Obce są jej eksperymenty formalne czy spontaniczna ekspresja, choć jej prace to zapis skrajnie subiektywnych emocji. Przykładowo w ostatnich obrazach znaczące są przede wszystkim dłonie, z czerwonymi paznokciami, nerwowo zaplecione, zaciśnięte do krwi, które artystka uczyniła autonomicznym tematem przedstawień. Obok nich pojawiają się czarne koronki, woalki, zapinane na dziesiątki guziczków staroświeckie buty – zespół kobiecych rekwizytów z poprzedniej epoki, które mogą zarówno definiować opresyjność kobiecego stroju, jak i być odwołaniem do społecznie uporządkowanej roli kobiety, łatwiejszej w realizacji dzięki swojemu zdefiniowaniu. Trudno powiedzieć, po której stronie tej interpretacji opowiada się artysta, być możne po żadnej, ukazując przez to całość komplikacji, jakie towarzyszą postrzeganiu kobiecości na zewnątrz, i wewnętrznie - przez same kobiety, od których wymaga się określenia ich społecznej postawy.

W jej pracach dominują ujęcia portretowe. Maluje ujęciu an face lub „w trzech czwartych”, dodając bohaterom, a przede wszystkim bohaterkom symboliczne rekwizyty, a także ozdobne tło. Tworzy tak zwane portrety psychologiczne, starając się odkryć problemy, traumy i uwikłania ludzkiej osobowości. Nie oszczędza swoich modeli, patrzy na nich bez sympatii i bez współczucia. W każdym z nich wypatruje odrobiny szaleństwa i histerii. Patrząc na jej prace ma się wrażenie, że bliską inspiracją mogłyby dla niej być fotografie realizowane dla doktora Charcota w Szpitalu Salpetriere w Paryżu pod koniec XIX wieku. Z drugiej jednak strony zna swoich modeli tak dobrze, tak precyzyjnie oddaje ich stany wewnętrzne, a raczej całe światy i pejzaże ich duszy, że można mieć wrażenie, że cały czas maluje siebie, bo nikogo innego tak perfekcyjnie poznać nie można.

Jej bohaterki są dziwnie nieobecne i niezmiernie oryginalne, żyją we własnym świecie, w który po przełożeniu na malarstwo znaleźć można szczyptę akademizmu, wspomnienie portretu trumiennego, odrobinę Holbeina i Halsa, dosadność charakterystyki na granicy deformacji, która bliska byłaby zapewne Baconowi, a jednoczenie uproszenie rodem z malarstwa naiwnego. Kiedy w świecie Moskwy pojawiają się mężczyźni, to nie są oni realni, i nie są też pozytywnymi bohaterami. To podstarzałe satyry lub diaboliczne, muskularne demony. Są rekwizytem w kobiecym świecie, ozdobnikiem, ale też narzędziem wywieranej presji.
Bohaterowie Moskwy zawieszonymi są pomiędzy realnością a światem zupełnie nierealnym, pomiędzy życiem a śmiercią, pomiędzy codziennością a literaturą i mitem. Jej kobiety dziwnie nieobecne, ogarnięte rozpaczą, skąpane w obojętności, zachowują się jak somnambuliczki, jakby patrzyły na świat oczami autystycznych dzieci. Umieszczone na wzorzystych, floralnych tłach będących odpryskiem średniowiecznych wizerunków Madonn malowanych w różanym krzewie, żyją nieokreśloną realnością w przestrzeni wypełnionej klimatem nadrealizmu.

Fotorelacja
 
liczba zdjęć w fotorelacji: 11
Zdjęcia prac
 
liczba zdjęć w kolekcji: 9
MOSKWA Magdalena
Ukończyła PWSSP w Łodzi. Dyplom obroniła w 1996 roku w Pracowni Malarstwa prof. Marka Wagnera i w Pracowni Druku Dekoracyjnego prof. Marii Zielińskiej. Zajmuje się malarstwem i projektowaniem ubrań unikatowych. Należy do Stowarzyszenia Artystów św. Jerzego w Łodzi. Zajmuje się malarstwem, fotografią, haftem i projektowaniem ubrań, m.in. zaprojektowała kostiumy do „Makbeta” w reżyserii M. Grzegorzka dla Teatru im. Jaracza w Łodzi.
 
 
Reklama