Otwarcie wystawy, galerii i Fundacji Stefana Gierowskiego

Wernisaż: 2017-02-10 19:00


W Warszawie otwarta została nowa galeria, a zarazem siedziba Fundacji Stefana Gierowskiego. To w Polce ewenement, że wybitny współczesny twórca stworzył instytucję, która nie tylko zajmuje się jego twórczością, ale będzie też prezentować dokonania innych. Na pierwszym pokazie przypomniano sztukę Mariana Bogusza (1921-2005) i Zbigniewa Dłubaka (1920-1980), których Stefan Gierowski poznał w latach 50. w słynnej warszawskiej Galerii Krzywe Koło, wprowadzającej do artystycznego obiegu po politycznej odwilży 1956 roku sztukę awangardową.

Bogusza i Dłubaka połączyła przyjaźń w bardzo trudnych czasach. Poznali się w 1944 roku w obozie koncentracyjnym w Mauthausen. Choć trudno to sobie wyobrazić, nawet w warunkach śmiertelnego zagrożenia i tam tworzyli na odpadach papierów z obozowego biura budowlanego, do którego zostali przeniesieni po początkowej pracy w kamieniołomach.

Jak pisał Bogusz w powojennych wspomnieniach: Interesowaliśmy się wszystkim, co miało związek ze sztuką, a było odskocznią od codzienności. Praca nasza była psychicznym oparciem, pozwalała utrzyma się przy życiu w tych beznadziejnych, strasznych warunkach obozowych. (…) Zrobiliśmy trzy wystawy. Siadaliśmy w górnej pryczy w kącie baraku, rozkładaliśmy na niej rysunki o formacie kartki i rozpoczynała się dyskusja.

O tamtych czasach na obecnej wystawie przypomina kilka prac i dokumentów, ale większość eksponowanych dzieł pochodzi z lat powojennych, gdy Bogusz i Dłubak stali się współtwórcami polskiej sztuki nowoczesnej. Jeżeli czasem w malarstwie podejmowali tematykę przeżyć wojennych, to nigdy nie robili tego w sposób dosłowny, lecz szukali surrealistycznej metafory, jak Marian Bogusz w Symfonii liturgicznej Honeggera, czy Zbigniew Dłubak w Cieniu człowieka w cyklu Wojna.

Pochłaniała ich przede wszystkim sztuka eksperymentalna, która Dłubaka doprowadziła do pionierskiego rozwoju fotografii konceptualnej. Jednak i w jego wcześniejszych obrazach abstrakcyjnych nie brakowało ciekawych kompozycji geometrycznych, opartych na studiach formy, koloru, światła i przestrzeni.

Marian Bogusz rzadko bywa dziś przypominany, tymczasem prezentowane w Fundacji Gierowskiego obrazy to najlepszy dowód, że jest w nich wciąż pobudzający wyobraźnię potencjał - zwłaszcza w abstrakcjach malowanych na blachach, intrygujących grą światła.

Wśród planowanych w przyszłości wydarzeń znajdą się zarówno prezentacje uznanych twórców, między innymi z kręgu Galerii Krzywe Koło, jak i artystów mniej znanych lub wartych ponownego odkrycia dla współczesnych odbiorców - zapowiada Zuzana Sokalska, prezes Fundacji Stefana Gierowskiego - a następny pokaz poświęcony zostanie op-artowi w sztuce.



Galeria prac


Powrót