Abraham Ostrzega

20 stycznia - 05 marca 2017


Punktem wyjścia wystawy jest twórczość żydowskiego rzeźbiarza i animatora kultury działającego w przedwojennej Warszawie - Abrahama Ostrzegi - ucznia Henryka Kuny, który znany był przede wszystkim jako autor rzeźby sepulkralnej - nagrobków, z których kilkadziesiąt przetrwało na Cmentarzu Żydowskim na Woli.
Fundacja Dziedzictwa Kulturowego przeprowadziła jesienią ubiegłego roku renowację 24 nagrobków jego autorstwa na Cmentarzu Żydowskim na Woli. Fundusze pozyskano z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach przygotowań do obchodów 75. lat Akcji Reinhardt. Dzięki pracy zespołu konserwatorskiego złożonego z absolwentów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych pod kierownictwem Magdaleny Olszowskiej, w składzie: Marta Banaś, Kalina Marzec, Damian Pisarski, pracujących pod nadzorem profesora Janusza Smazy, nagrobki - niektóre już bardzo zniszczone - odzyskały nie tylko swą pierwotną formę rzeźbiarską, ale też inskrypcje upamiętniające zmarłych.

Swoistą puentą tych działań jest wystawa współczesnych artystów w Zachęcie. Choć nie ma na niej rzeźb Abrahama Ostrzegi, jego postać jest obecna - także jako figura „artysty” o tradycyjnym warsztacie i wykształceniu, umiarkowanie (ale jednak) wprowadzającego do swej twórczości elementy modernistyczne. Ostrzega był aktywnym uczestnikiem życia artystycznego, działaczem zarówno środowisk żydowskich (Żydowskie Towarzystwo Krzewienia Sztuk Pięknych), jak i polskich (Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych). Jego nazwisko przewija się w różnych materiałach archiwalnych, choć rzadko na pierwszym planie. Jedyny „monograficzny” katalog, który sam wydał, był jednocześnie drukiem reklamowym jego Atelier Zdobnictwa Artystycznego, prospektem możliwych do zamówienia nagrobków. Był bohaterem jednego artykułu Władysława Zambrzyckiego w „Tygodniku Ilustrowanym” oraz jednego eseju-wywiadu Isaaca Bashevisa Singera.

Co dziś intryguje w tej postaci?

Po pierwsze: związki Ostrzegi z Zachętą. Artysta zadebiutował w tych murach w 1910 roku, potem wystawiał na licznych Salonach TZSP (głównie gipsowe główki i popiersia), a od 1925 roku był członkiem rzeczywistym Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych.

Po drugie: próba przekraczania pewnych granic w sztuce. Ostrzega wprowadzał do nagrobków motywy figuralne, co spotykało się z protestami ortodoksyjnych przedstawicieli Gminy Żydowskiej. Próbował omijać ten zakaz, „skupiając się na ekspresji postaci” lub ukrywając twarze z tyłu macewy, ale też zdarzyło się, że kilkakrotnie twarze i dłonie zostały skute lub zatarte. W literaturze podaje się, że albo niszczono fragmenty tych nagrobków potajemnie, albo do takich ingerencji zmuszono samego autora.

Po trzecie: podejmowane przez artystę próby tworzenia ikonografii nowopowstającego państwa, a także jego projekty monumentów. Ostrzega był m.in. autorem niezachowanej tablicy upamiętniającej prezydenta Gabriela Narutowicza na budynku NOT-u. Próbował też swych sił w projektowaniu pomników. Z fotografii znane są dwa projekty: Zjednoczenia Polski z figurą Józefa Piłsudskiego oraz pomnik Ludwika Zamenhoffa w formie wieży Babel zwieńczonej sylwetką z gwiazdą Syjonu, przeznaczony dla Białegostoku (gdzie zresztą artysta uczył się za młodu w szkole żydowskiej).

Ostrzega trafił do getta, gdzie m.in. kamienne bloki z pracowni wykorzystywał do produkcji osełek w spółdzielni, którą założył z innym artystą - Władysławem Weintraubem. Wywieziony do Treblinki, zginął tam jak wielu innych artystów żydowskich. Najbardziej znany jako twórca nagrobków, sam został jedną z tysięcy ofiar bez grobu.

Do udziału w wystawie zaproszona została czwórka artystów z różnych generacji i działających w różnych mediach, którzy w autorski sposób zmierzyli się z historią Abrahama Ostrzegi.

 

Kuratorzy - Hanna Wróblewska (Zachęta), Michał Laszczkowski (Fundacja Dziedzictwa Kulturowego)
Współpraca - Julia Leopold, Aleksandra Zientecka


Galeria prac


Powrót