Andrzej Tobis - A–Z (10 lat po premierze)

07 października - 03 listopada 2017


Będzie to synkretyczna prezentacja trwającego od 2006 roku cyklu A–Z (Gabloty edukacyjne), w której połączone zostaną wszystkie dotychczasowe sposoby jego funkcjonowania: układ alfabetyczny (słownikowy), synteza całości ułożona w osobisty opis świata, gabloty w układzie kategorii subiektywnych.

Inspiracją do jego rozpoczęcia był słownik Bildwörterbuch Deutsch und Polnisch (Słownik ilustrowany języka niemieckiego i polskiego), wydany w 1954 roku w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Jak każdy tego typu słownik, był on próbą holistycznego opisania świata. Niektóre użyte w nim kategorie są z dzisiejszego punktu widzenia zaskakujące lub zupełnie zdezaktualizowane, brzmią absurdalnie, są intrygującym świadectwem minionej epoki. Translatorskie błędy i archaizmy dodatkowo wzmagają poczucie zawieszenia funkcjonalności i sensu oryginalnego słownika.

Praca Andrzeja Tobisa podporządkowana jest kilku zasadom. Zdjęcia mogą być wykonane tylko na terenie Polski, napotkane osoby lub obiekty/okoliczności nie mogą być aranżowane, a postać końcowa (nieprzetworzona fotografia) opatrzona jest oryginalnym polskim i niemieckim hasłem, z sygnaturą zaczerpniętą z indeksu oryginalnego słownika. Do tej pory artysta odnalazł wizualne reprezentacje dla ponad 700 haseł (słownik zawiera kilkanaście tysięcy definicji). Taka liczba fotografii stworzyła w całym swym zbiorze rodzaj „języka”, gdzie każda praca jest pojedynczym słowem-pojęciem, a w wyniku zestawienia tak powstałych „słów” pojawia się możliwość tworzenia wizualno-językowych metafor.

A–Z jest złożonym, subiektywnym obrazem rzeczywistości, podróżą opartą na intuicji i podążaniu za przypadkiem, podczas której obiegowe prawdy i standardowe znaczenia zwodzone są przez podmiotowe, indywidualne „czytanie” przestrzeni. Hasła z oryginalnego słownika pełnią funkcję ważnego impulsu oraz wstępnego narzędzia do rozpoznana terenu i intuicyjnej kreacji. Całość działania koncentruje się bowiem na odsłanianiu sensów, ukrytych pod skostniałym systemem narzuconej retoryki języka (...)




Powrót