Antonina Konopelska - The Wax of Poland 3.1

04 października - 04 listopada 2018


Cykl „The Wax of Poland” powstaje od pięciu lat. Antonina Konopelska powraca do niego ze zmienną regularnością, pomiędzy innymi projektami. Nie jest to obsesyjnie budowana kolekcja, ale zbiór, który od czasu do czasu domaga się aktualizacji, jak program komputerowy, tym razem zaktualizowany do wersji 3.1.

 

„The Wax of Poland” formalnie kojarzyć się może z jednym z nowszych cykli fotograficznych Cindy Sherman, „Rich Women”, choć stanowi jego negatyw. Prace amerykańskiej artystki ociekają sztucznością, Konopelska z kolei skrzętnie manipulacje ukrywa, wtapia je w pozornie naturalne, niezmanipulowane przedstawienia. Twarze starszych kobiet z cyklu „Rich Women” to wyrzeźbione skalpelami chirurgów plastycznych maski, w których jedynie oczy pozostają żywe. Bohaterowie „The Wax of Poland” wyróżniają się nieobecnym spojrzeniem, szklanym wzrokiem porcelanowych lalek, figur woskowych czy średniowiecznych rzeźb wotywnych.


I najważniejsze – podczas gdy Sherman, zgodnie z wieloletnią praktyką, sama wciela się w bohaterki swoich fotografii, Konopelska nigdy nie staje przed obiektywem. Fotografowanie kolejnych osób, które upatruje na swoje woskowe „ofiary”, to dla artystki przede wszystkim spotkanie z konkretnym bohaterem. Choć lwią część czasu pochłania obróbka zdjęć, często wielotygodniowa, pewne elementy muszą zostać uchwycone na żywo. Jeśli się to nie udaje, Antonina konsekwentnie wraca do modela i czeka z aparatem, aż uda się go wprowadzić w stan zawieszenia charakterystyczny dla osób z dysocjacyjnym zaburzeniem osobowości. Choć „The Wax of Poland” swój charakter uzyskuje przez cyfrową obróbkę, najważniejsze jest w nim spotkanie artystki z bohaterem, a z perspektywy widza – spotkanie z konkretną formą, doświadczenie nie cyfrowej reprodukcji, a wydruku w określonej skali i na odpowiednim papierze. Jest on także opowieścią o samej fotografii w epoce „postfotograficznej” – pełną wewnętrznych napięć, których Antonina nie tuszuje, ale przeciwnie – podkreśla.

 

Kurator wystawy: Piotr Policht




Powrót