Magdalena Kwapisz-Grabowska - Sensitive Figures

09 lipca - 22 lipca 2016


Wystawa artystki cieszącej się uznaniem na polskim rynku sztuki - współorganizowana i kuratorowana przez warszawski dom aukcyjny i galerię Bohema Nowa Sztuka - ma swoją odsłonę w londyńskiej galerii i napewno wzmocni pozycję autorki na rynku międzynarodowym.

W centum swoich obrazów artystka stawia kobietę, nie tylko jej ciało, ale także jej emocje i poszukiwanie tożsamości. Nie jest to sztuka łatwa w odbiorze, ponieważ obrazy te pozostają na granicy figuracji i abstrakcji, na granicy piękna i brzydoty. Poszczególne elementy przedstawione na jej obrazach sugerują fragmenty ciała - sutki, stopy, dłonie czy włosy. Kwapisz-Grabowska stara się uchwycić w swoim malarstwie ciało kobiece podlegające ciągłej zmianie, a wraz z nim nieustannej transformacji osobowości. Jesteśmy świadkami procesu kreacji, poszukiwania tożsamości, „stawania się”. Wrażenie niepokoju w widzu potęguje się przez świadome wykorzystanie dwóch ulubionych strategii - syntezy i deformacji. Ten niepowtarzalny intymny klimat malarka uzyskuje również dzięki kolorystycznym poszukiwaniom. Szarościom, bielom i czerniom towarzyszą mocne akcenty kolorystyczne różu oraz czerwieni i ich przybrudzone odpowiedniki. Artystka eksperymentuje także z kładzeniem farby. Płótno pokrywa farbą nierównomiernie - czasem mocnymi, impastowymi pociągnięciami pędzla, a niekiedy delikatnie, niczym akwarelą. Wypracowała własny malarski styl, któremu pozostaje wierna w swoich realizacjach.
Malarstwo Kwapisz-Grabowskiej wpisuje się w szerszy nurt w sztuce polskiej oraz światowej. Na gruncie polskim jej prace pozostają w kręgu wpływów genialnej malarki, przedstawicielki tzw. „nowej figuracji” - Teresy Pągowskiej. W obrazach artystki można odnaleźć estetykę i zainteresowanie francuskim informelem. Kwapisz-Grabowska mierzy się również z tradycją aktu kobiecego, który był - i chyba nadal jest - domeną mężczyzn-akademików. Grając z ikonografią aktu chętnie kładzie kobiety w typowych pozach, rozbiera je, ale patrzy na nie zupełnie inaczej, bo kobiecym okiem.

 

Michalina Sablik


Galeria prac


Powrót