Martyna Czech - Jad

08 września - 08 października 2017


Wystawa indywidualna prezentująca dorobek malarski Martyny Czech, laureatki Grand Prix 42. edycji Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2015. Wystawa i towarzyszący jej katalog są pierwszą szeroką prezentacją twórczości młodej artystki rodem z Tarnowa, tegorocznej absolwentki Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach.

Martyna Czech maluje szybko i łapczywie, jakby jej obrazy były fotografiami emocji w skali 1:1, bez filtra, jak szybkie notatki na serwetce w kawiarni, jak zapiski w telefonie. Podkreślają to dobitne tytuły, których dosłowność jednak w tym przypadku nie razi: „Rozdarcie”, „Odrzucenie”, „Obsesja”, „Pokusa” itp. Jej malarstwo jest gęste od farby, a konfiguracje poszczególnych elementów tak osobliwe, że niejednokrotnie musi upłynąć chwila, zanim uświadomimy sobie na co patrzymy. A patrzymy w zasadzie na trzy motywy: jeden dotyczy kaźni zwierząt, drugi toksycznych relacji z najbliższymi (najdalszymi?), trzeci, być może splatając pozostałe - cielesności, seksualności, choroby. Farba jest u Martyny Czech jeszcze jedną wydzieliną, a weryzm przedstawień pozwala mówić wręcz o abiektualnym charakterze tego malarstwa. To twórczość afektywna, malarski kardiogram emocjonalnych poruszeń. Powodem do namalowania obrazu nie jest tu intelektualna spekulacja czy inspiracja którąś z uniwersyteckich mód, lecz przeżycia, impulsy, odruchy. Zazwyczaj bolesne, traumatyczne, niedobre. To zatem malarski odruch na podłe zachowania najbliższych; na cierpienie - własne i cudze; na chorobę; na nieszczęście; na niezabliźnione krzywdy. Martyna Czech maluje jadem - mówi Jakub Banasiak - kurator wystawy.

Wystawę poprzedziły istotne dla młodej artystki nagrody: w czerwcu br. Martyna Czech otrzymała główną nagrodę w kategorii sztuki wizualne w konkursie Programu 3 Polskiego Radia Talenty Trójki - artystkę nagrodzono za jej dezynwolturę i odwagę w sięganiu po różne języki i tradycje malarskie; świeżość ikonograficzną, drapieżność oraz nieoczywistość, która sprawia że z zaciekawieniem oczekuje się na kolejne obrazy; w lipcu br. trafiła do grona 15 finalistów Biennale Sztuki Młodych Rybie Oko 9 w Słupsku (5 października 2017 roku ogłoszone zostaną nazwiska laureatów głównych nagród).
O roli pierwszej w swej karierze nagrody - Grand Prix Bielskiej Jesieni 2015 artystka powiedziała: Nagroda utwierdziła mnie w przekonaniu i w wierze w samą siebie; w to co robię. Zyskałam więcej pewności siebie i mimo, iż nadal nie rozumiem świata ludzi, jest łatwiej mi w nim funkcjonować bez podkulonego ogona.   


Galeria prac


Powrót