Robert Bubel - Magazyn cudów

06 maja - 19 maja 2017


Artysta posługuje się tradycyjnymi środkami malarskimi z wyboru uważając, że dla każdego malarza odniesieniem jest cała tradycja malarstwa, ale są też odniesienia najbliższe. Takim jest dla niego spuścizna 2. połowy XX wieku. Wagę przykłada do stwierdzenie, że obraz to płaszczyzna pokryta plamami barw w określonym porządku. W tym sensie każdy obraz jest dla niego obrazem abstrakcyjnym. I środkami malarskimi, które w istocie są abstrakcyjne, buduje własną wypowiedź, czy może narrację. Chce mówić o zwyczajnych ludzkich sprawach: miłości, samotności, rozstaniach i przemijaniu. A że jest w tym także refleksja metamalarska, to oczywiste - trudno uznać w XXI wieku, że obraz przenosi nas w odległe przestrzenie przez okno iluzji, lub że namalowana postać jest naprawdę tą postacią. Jak mówi: Ważniejszy jest jednak dla mnie emocjonalny stosunek do tematu i wypowiedzi. Ta relacja jest dla mnie warunkiem sine qua non każdego obrazu. Obiektywność w sztuce nie istnieje, nasze artystyczne wypowiedzi są zawsze skrajnie subiektywne, i takie być powinny. Na tym zasadza się ich wartość.




Powrót