Sokolovski / Wąsowski / Jędrzejko / Mazuś | Warsaw by Art

23 września - 12 października 2017


Wystawa zbiorowa trzech flagowych artystów współpracujących z galerią - Krzysztofa Sokolovskiego, Pawła Wąsowskiego i Tomasza Jędrzejki oraz debiutantki - Joanny Mazuś. Pozornie artystów tych więcej dzieli niż łączy. Są oni jednak jak cztery strony jednego świata - uniwersum abstrakcji. Mówią do nas językiem pozbawionym czytelnych odniesień, łatwych do odszyfrowania symboli. Tworzą własne alfabety składające się z lini, kwadratów, kół, rombów, struktur i faktur. Artystów łączy zamiłowanie do zimnej, geometrycznej abstrakcji oraz wyjątkowe analityczne myślenie. Pozwala ono im ujawniać w sposób wizualny uniwersalne zasady rządzące światem natury czy kultury, a nawet światem boskim.

Krzysztof Sokolovski jest przede wszystkim malarzem religijnym. Jego idea abstrakcji (neo)sakralnej zakłada pominięcie w obrazach elementów narracyjnych i skupienie się na wizualizacji kulminacyjnej emocji wyrażanej historii religijnej. Sokolovski sprowadza figury obecne w ikonach do prostych symboli i geometrycznych kształtów. Jest przy tym niezwykle nowoczesny - twórczo reinterpretuje wschodnie ikonopisarstwo, odnosi się do dziedzictwa malarstwa modernistycznego - obrazów Kazimierza Malewicza czy Jerzego Nowosielskiego. Jego prace charakteryzuje niezwykła precyzja wykonania, przez co emanują pięknem zarówno duchowym jak i materialnym.

Paweł Wąsowski prezentuje swoje najnowsze obrazy w stylistyce op-artu. Istotą jego sztuki są złudzenia optyczne oraz wciąganie widza w grę. Kolory i kształty jego prac podporządkowane są regułom rządzącym danym obrazem. Mimo precyzji wykonania artysta pozwala sobie na element eksperymentu i przypadkowości. Prace Wąsowskiego można traktować jako czysto wizualne doświadczenie, jednak poprzez nadanie obrazom niesamowicie sugestywnych tytułów, artysta przenosi nas do świata muzyki, przestrzeni kosmicznej, historycznych anegdot czy innych tekstów kultury. Twórca nie stroni od humoru i udowadnia, że abstrakcyjne malarstwo to czysta radość.

Natomiast Tomasz Jędrzejko jest jednym z głównych twórców nurtu geometrii dyskursywnej, którego celem jest odejście od czysto formalnego rozumienia abstrakcji geometrycznej. Sztuka nieprzedstawiająca niekoniecznie musi być wyizolowana od doświadczania życia. Istotą nurtu jest podkreślanie dialogiczności opartej na interpretacji podjętych wątków problemowych i tematycznych, obrazowanie różnorodnych związków, takich jak zachowania społeczne ludzi, ich uczestnictwo w kulturze i sztuce i inne relacje społeczne. Podczas wystawy w Bohemie Jędrzejko prezentuje obrazy o wspólnym tytule Waga pochodzące z szerszego cyklu Sacrum. Inspiracją dla artysty jest jego pasja sportowa, bowiem Jędrzejko jest także maratończykiem i triatlonistą. Wizualna warstwa jego obrazów ma dwa źródła - jednym są matematyczne dane z wagi, które oddają zmieniające się parametry ciała artysty, a drugim - próba ukazania doznania metafizycznego wywołanego przez ekstremalny wysiłek fizyczny. Artystę interesuje doskonałość duchowa, którą można osiągnąć jedynie dbając o zdrowie i możliwie wysoką sprawność fizyczną.

Joanna Mazuś poszukuje znaków dla odwiecznego Ładu, uniwersalnych dla wszystkich religii i kultur. Stara się odkryć formy plastyczne tworzące symbole jednoczące wszystkich ludzi mimo różnic. Jej kolaże dają odbiorcy chwilę wytchnienia, ciszy oraz metafizycznego spokoju. Prezentowane na wystawie prace powstały w trakcie pobytu artystki w Jerozolimie, mieście niezwykle barwnym, wielokulturowym i naznaczonym historią. Inspiracją do jej kolaży stała się Brama Złota, której zamurowane wrota - jak niektórzy wierzą - mają zostać otwarte na dzień Sądu Ostatecznego. W tej przepowiedni kryje się symboliczny moment, w którym wszystkich ludzi spotka ten sam los, niezależnie od ich pochodzenia, narodowości, wyznawanej wiary.

Artyści ci udowadniają, że sztuka abstrakcyjna nie musi być hermetyczna i wyabstrahowana z rzeczywistości. Geometria opowiada historie, syntetyzuje doświadczenia, niesie ze sobą anegdoty podobnie jak sztuka przedstawiająca. Należy tylko wykonać wysiłek i spróbować poznać nowy, indywidualny język form każdego z artystów. Dodatkowo ich obrazy są niezwykle pociągające wizualnie. Sokolovski,  Wąsowski, Jędrzejko, Mazuś pozornie pozostają na czterech różnych biegunach, ale przyciąganie między nimi wprost magnetyczne…




Powrót